Chałupy 2013 – relacja z zawodów – Ford Kite Cup 2018

16
Maj 2014

Chałupy 2013 – relacja z zawodów

chalupy-2013

Pierwsze tegoroczne zawody z cyklu Ford Kite Cup rozpoczęły się bardzo optymistycznie. Dwa wietrzne i w dodatku słoneczne dni pozwoliły rozegrać obie zaplanowane konkurencje: Freestyle i Race. Dobre prognozy ściągnęły do Chałup 46 najlepszych polskich zawodników i zawodniczki, na czele z aktualną Mistrzynią Świata we Freestyle’u Karolina Winkowską i wielokrotnym Mistrzem Polski Victorem Borsukiem, a także ubiegłorocznymi Mistrzami Polski w Race, Agnieszką Grzymską i Błażejem Ożogiem.

Pierwsi do boju ruszyli rejsiarze w mocnej, 21-osobowej flocie. Po bardzo dobrym starcie, inauguracyjny wyścig wygrał Błaszko przed Tomkiem i Maksem, a wśród kobiet Agnieszka Grzymska. W kolejnych wyścigach również Ci sami zawodnicy toczyli ze sobą zacięte boje o zwycięstwo. Walka trwała od startu do mety na każdym halsie i na każdym znaku. W przedpołudniowych wyścigach dwukrotnie pierwszy na mecie meldował się Błażej, a po jednym razie Max oraz Tomek. Warunki do wyścigów były wręcz wymarzone, ale jednocześnie wymagały czujności w doborze latawców. W pierwszym wyścigu wiatr osiągał 12-15 węzłów, w czwartym natomiast wzmógł się do ponad 20 węzłów. W silnym wietrze najlepiej zaprezentował się Tomek Janiak, który po bezbłędnym starcie kontrolował później sytuacje do mety. Wśród kobiet we wszystkich wyścigach zwyciężyła Agnieszka, ale za każdym razem po bardzo zaciętej walce z Edytą. Obydwie zrobiły ogromny postęp od ubiegłego sezonu. W każdym elemencie prezentowały o niebo lepszy poziom i przygotowanie niż w ubiegłym roku. Agnieszka, jak się wydaje, nieco lepiej opanowała kursy z wiatrem i najczęściej wtedy „wyrywała” się Edycie. Warto jeszcze podkreślić, że obie podczas wyścigów trzymały się tuż za czołówką mężczyzn, zarówno w słabych jak i silnych wiatrach. Wielkie brawa!

Po rozegraniu 4 wyścigów do walki ruszyli freestyle’rzy. Wśród kobiet, co nie jest zaskoczeniem, wygrała Karolina Winkowska, prezentując z wdziękiem część trików ze swojego bogatego repertuaru, którym w ubiegłym roku wywalczyła Mistrzostwo Świata. Na drugim miejscu uplasowała się Kasia Lange, wyprzedzając Agnieszkę Grzymską.

W ośmioosobowej grupie młodzików najlepiej poradzili sobie ubiegłoroczni zwycięzcy tej kategorii, Denis Żurik i Krzysiek Issel. Obydwaj mieli tym razem nieco ułatwione zadanie, bo ich konkurenci w finałowym pojedynku trochę się pogubili i nie wystartowali we właściwym heat’cie.

W kategorii mężczyzn od początku toczyły się zacięte pojedynki, choć trzeba zaznaczyć, że od drugiej rundy wiatr zelżał i nieznacznie tylko utrzymywał się powyżej limitu 12 węzłów, co dawało większe szanse zawodnikom lżejszym i bardziej doświadczonym. W tej fazie najlepiej poradzili sobie Victor Borsuk, bracia Isselowie, Marek Rowiński, Paweł Kiczka, Darek Ziomek, Denis Żurik oraz debiutujący w zawodach Artur Sowa, który zademonstrował bogaty repertuar trików i ładny styl ich wykonania.

Niestety wiatr nie utrzymał się dłużej powyżej limitu, więc nie udało się dokończyć pozostałych pojedynków i do walki ruszyli ponownie rejsiarze.

W popołudniowej serii wyścigów klasą dla siebie był Max Żakowski, który bardzo ciężką pracą wygrał trzy z czterech rozegranych wyścigów. Walczył z ogromną determinacją, podejmował właściwe decyzje i dało to w rezultacie doskonałe wyniki i pozycję lidera po ośmiu rozegranych wyścigach. Tuż za liderem z niewielką do niego stratą uplasował się Błaszko.

Wśród kobiet znów dominowała Agnieszka, choć w każdym wyścigu mocno doganiała ją Edyta.

Drugi dzień regat znów przebiegał przy pięknej słonecznej pogodzie, choć początkowo wiatr niezbyt dopisywał. Na szczęście jednak w okolicy południa wiatr wzmógł się i bez przeszkód udało się dokończyć konkurencję Freestyle.

Wśród młodzików jeszcze raz walkę o pierwsze miejsce stoczyli Denis z Krzyśkiem i znów nieznacznie zwyciężył Denis.

W kolejnych pojedynkach kobiet ponownie najlepsza okazała się Karolina, która bezbłędnie wykonała m.in.: „front to blind”, „S-mobe”, „back mobe”, „back to blind”. Tymi trikami przypieczętowała swoje zwycięstwo w całych zawodach, wyprzedzając Kasię Lange, Agnieszkę Grzymską i Dominikę Wilczyńską.

Pojedynki Mastersów (panowie 35+), rozstrzygnął na swoją korzyść Adam Senger, pokonując Filipa Nazara, Rafała Pawłowicza i Leszka Mroza.

W kolejnych pojedynkach pojedynczej eliminacji najlepiej poradzili sobie faworyci i awansowali do półfinałów, w których spotkali się: Wojtek Issel z Markiem Rowińskim i Victor Borsuk z Denisem Żurikem.

Do finału po bardzo spektakularnych pojedynkach awansowali Marek oraz Victor. Marek jak zwykle imponował dużą dynamiką i mocą w latawcu, a Victor różnorodnością i skalą trudności wykonywanych ewolucji.

Niestety spodziewanych finałowych emocji zabrakło, gdyż Victor już przy wykonywaniu pierwszego tricku doznał kontuzji barku i został odwieziony do szpitala.

Marek podobnie jak w półfinale bezbłędnie wylądował swoje popisowe triki: „low mobe”, „S-bend pass”,„NIS”, „front blind mobe” i został zwycięzcą zawodów w konkurencji Freestyle.

Trzecie miejsce wywalczył po bardzo zaciętej walce Denis Żurik lądując m.in.: „low mobe”, „low front mobe”, „S-bend pass”, „bj3” i „313”. Wojtek Issel musiał się tym razem zadowolić 4-tym miejscem.

Miejmy nadzieję, że Victor szybko się zrehabilituje i w kolejnych zawodach będzie w stanie zaprezentować podobnie jak w poprzednich sezonach pełnię swego talentu i ogromnych umiejętności, dzięki którym niepodzielnie króluje od lat na zawodach Ford Kite Cup.

Dzięki temu, że wiatr dopisywał, można było rozegrać kolejnych 6 wyścigów po nieco zmienionej w stosunku do poprzedniego dnia trasie.

Podobnie jak w dniu poprzednim czołówkę stanowili Max, Błażej i Tomek. Do zawodów włączył się jeszcze debiutujący w zawodach kajtowych Przemek Miarczyński, brązowy medalista Igrzysk Olimpijskich z Londynu w klasie RSX. Popularny „Pont” bez kompleksów od razu włączył się do walki o najwyższe pozycje, co dodatkowo zmobilizowało czołówkę i wyścigi stały się jeszcze bardziej efektowne i interesujące.

Pierwsze dwa wyścigi wygrał, po świetnych startach Tomek. Następnie charakter pokazał Błaszko, który postanowił odzyskać prowadzenie i walczył jak lew w każdym wyścigu, co pozwoliło mu wygrać trzy kolejne wyścigi zapewniając sobie w ten sposób zwycięstwo w całych zawodach.

Ostatni wyścig dnia po pasjonującej walce wygrał Pont, zaliczając w ten sposób pierwsze zwycięstwo w wyścigach Pucharu Polski i dając wyraźny sygnał swoim konkurentom, że od tej pory mają groźnego przeciwnika w kolejnych regatach.

Tym razem nieco pogubił się Max, który nie mógł odnaleźć formy z poprzedniego dnia.

W klasyfikacji Race po 14 wyścigach zwyciężył Błaszko, przed Maxem i Tomkiem.

Wśród kobiet znów doskonale zaprezentowały się Agnieszka i Edyta. Agnieszka meldowała się każdorazowo tuż za wymienioną czołową czwórką mężczyzn, co jest ogromnym sukcesem i miarą ogromnego postępu jaki zrobiła od ubiegłego sezonu. Na drugim miejscu ostatecznie uplasowała się Edyta Gwizdała, a na trzecim, debiutująca w zawodach Agnieszka Bilska. Należy przy tym zaznaczyć, że to udany debiut, bo bez kompleksów walczyła zarówno na starcie jak i w każdym wyścigu.

Zawody obfitowały zresztą w udane debiuty, bo nagrodę za najlepszy debiut otrzymał w konkurencji Freestyle Artur Sowa.

Już za miesiąc kolejne zawody z cyklu Ford Kite Cup w Rewie i z pewnością będziemy świadkami nie mniej spektakularnych pojedynków jak te podczas zawodów w Chałupach. Zapraszamy!

Shared

Komentarze